Była sobie wronka

Upalne lato, sielankowe wakacje w mazowieckiej chałupie. Po gwałtownej burzy sąsiadka przynosi w koszyku na wpół żywe, zabiedzone i – co tu ukrywać – obrzydliwe pisklę. Mała wronka pod opieką babci i wnuczków szybko dochodzi do siebie, ale ciągle nie potrafi fruwać. Trzeba jej zorganizować szkołę latania.

Prawdziwa historia udokumentowana zdjęciami. “W tej książce jest wrona, wronowatość i wszystko, co zwykle wronom towarzyszy. Wiem coś o tym, bo sam kiedyś też wychowywałem wronę i dziś, gdy czytam o tej Wronce, to czasami łza się w oku kręci, a czasami szelmowski uśmiech gości na twarzy” – napisał Adam Wajrak, dziennikarz i przyrodnik. Książka dla dzieci od 7 do 12 lat, ale tak naprawdę do czytania dla całej rodziny.

Recenzje
Wakacje. Takie prawdziwe, spędzane z babcią i dziadkiem w maleńkiej wiosce pod Pułtuskiem. Wyrzuconą z gniazda wronkę przyniosła pani Marysia, ptak wyglądał żałośnie. Ale rodzina go odchuchała, nauczyła fruwania i samodzielności.
Beata Kęczkowska, Gazeta Wyborcza
Była sobie wronka
Joanna Papuzińska
Ilustracje: Małgorzata Ćwieluch
ISBN: 83-92328-82-5
Wydanie: 1, 2006 rok
Druk: warda oprawa, 32 strony