Okno na skrzyżowanie (fragment)

– Natalia mi nie daruje. Wszystko, tylko nie to, że wywaliłem z jakiegoś zrujnowanego pałacyku bezdomnych i wziąłem za to kasę. Każdy bezdomny to dla niej archanioł Gabriel. Pijany, śmierdzący archanioł Gabriel! O, przepraszam, nie myślałem o panu, naprawdę.
– Nic nie szkodzi – powiedział kloszard. – Jeśli chodzi o mnie, pańska Natalia ma trochę racji. Nie jestem oczywiście archaniołem, nie ta ranga. Jestem zwykłym aniołem, Aniołem Nocy Wigilijnej.
Jerzy zaczął się śmiać. I nagle umilkł. Człowiek, który siedział naprzeciw niego i palił papierosa, rzeczywiście wyglądał jak anioł. Jego twarz była z alabastru, o idealnych, nieziemskich rysach, a blask bijący z jego postaci prześwietlał papierosowy dym. Ale trwało to tylko moment, po krótkiej chwili znów zobaczył nieogolonego, podpuchniętego faceta z wielkim nochalem i zmierzwionymi włosami.
– Coś mi się wydawało. Chyba jestem już trochę pijany – powiedział.
– Nic ci się nie wydawało. Jestem aniołem. Powiedz, co chciałbyś dostać pod choinkę? Mów – rozkazał kloszard.
I Jerzy wypowiedział swoje najgorętsze życzenie. Wiedział, że ten facet nie może być aniołem, bo takie rzeczy się nie zdarzają, ale jednak powiedział.

Okno na skrzyżowanie
Joanna Rudniańska
ISBN: 978-83-923288-7-2
Wydanie: 1, 2007 rok
Druk: Miękka oprawa, 136 stron